148392
Książka
W koszyku
Dziura w niebie / Tadeusz Konwicki. - Wydanie 4. - Warszawa : "Czytelnik", 1977. - 472, [4] strony ; 16 cm.
(Głowy Wawelskie)
Forma i typ
Przynależność kulturowa
Gatunek
Piękna historia młodzieńczego świata, który ukazywany jest głównie z perspektywy chłopca imieniem Polek. Są tam opisy bohaterskich zmagań dwóch zwaśnionych dziecięcych wojsk Dolnych i Górnych Młynów. Jest wielka nieodwzajemniona miłość, w której zatraca się główna postać. Niesamowity, wręcz metafizyczny fragment o przyjeździe nieznajomego, który podobno powraca w rodzinne strony i postanawia tam właśnie popełnić samobójstwo. Polek, który był świadkiem zdarzenia, zabiera stamtąd teczkę należącą do ofiary, w której odkrywa opis nieszczęśliwej miłości przybysza do złudzenia przypominającej jego własne miłosne dzieje. Pisze w nim między innymi " Dla niej agrafką wydrapałem sobie z nosa pieg;" Rzecz niezwykła, ponieważ Polek przed przeczytaniem tego tekstu zrobił sobie identyczny zabieg na własnym nosie. Ten niby powtarzający się los w życiu Polka i strach przed tym, czy z biegiem czasu też nie doprowadzi i jego do podobnych wniosków, decyzji i przekonania o jedynym możliwym pozostającym wyjściu, niejako Werterowskim akcie odwagi lub tchórzostwa, jak kto woli. Aż włos się jeży się na głowie, gdy się to czyta. Struktura społeczna też jest tutaj bogato zarysowana. Lepiej sytuowani i zamożniejsi z Młynów Górnych oraz biedniejsi z Młynów Dolnych. Jak gdyby te Górne i Dolne nie oznaczały tylko Młynów, ale ich położenie na drabinie społecznej. Jednak możliwości awansu nie są poziome. Perspektywa wydostania się z „dolin” i osiągnięcia sukcesu jest jak najbardziej możliwa. Przyszłość rysuje się optymistycznie na przykład przed Zenusiem Dobrzynkiewiczem - przykładnym synem i uczeniem, któremu Polek z Kajakim często płatają figle. Mimo zamieszkiwania Dolnych Młynów ma on ogromne szanse osiągnięcia czegoś w życiu dzięki swojej pracy i zaangażowaniu. W Dolnej części też są podziały na lepszych i gorszych, jak np. Żydzi, baptyści (jako innowiercy),pastuchy, z którymi pozostałe dzieci oprócz Polka nie chcą się bawić, no i większość zwykłych ubogich dzieci, najprawdopodobniej chłopów. Najgorzej sytuacja wygląda u Salisza – pastuszka. Salisz – oddany przez matkę na służbę bogatemu gospodarzowi, którego jedyną możliwą rozrywką kulturalną są wypraszane długo opowieści u Polka, za które musi mu odpłacić wielogodzinnym pilnowaniem krów będących pod opieką Polka. Nie wiadomo, czy w ogóle ma możliwość pobierania nauki w szkole, wydaje się, że nie, co ogranicza bardzo jego perspektywy życiowe. Tym różni się od Polka, wobec którego plany są inne na przyszłość. Chodzi do szkoły, a opiekunowie mają zamiar posłać go do miasta na dalsze nauki. (str. 95) Salisz nie ma takich możliwości, nie wie nawet, gdzie będzie służyć w przyszłym roku. Dla niego jest tylko tu i teraz. Służba u bogatego gospodarza, dwa razy dziennie posiłek i buty, które ma dostać na jesień. Ciekawsze postaci wśród tej społeczności to: Pani Linsrumowa, Dziadzia Linsrum – wychowują, a raczej zajmują się Polkiem, ponieważ Dziadzia w swym wychowaniu chłopca ogranicza się do stosowania bizuna. Wisia Puciałłówna – obiekt westchnień Polka. Pan Skierś - pijaczyna, często bezwstydnie zataczający się i wywracający po wsi, ale – nie tak rzadko spotykane – pałający świętym oburzeniem, gdy chodzi o zachowanie innych. Posterunkowy Maciejko - również lubiących zaglądać do kieliszka, co wykorzystuje pani Linsrumowa, by łatwiej jej było załatwiać sprawy z przedstawicielem władzy, którego zawsze się trochę obawia. Język, którym posługują się bohaterowie książki jest regionalny, kresowy. Takim, jakim najprawdopodobniej mogliby lub faktycznie posługiwali się zamieszkujący ten region ludzie
Status dostępności:
Filia nr 1
Brak informacji o dostępności: sygn. 821.162.1-3 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga ogólna
Tzw. Seria "Głowy Wawelskie".
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej