148379
Book
In basket
Form of Work
Audience Group
Demographic Group
Fragment powieści: PO KTÓRYM NIE NALEŻY SĄDZIĆ O POZOSTAŁYCH — Przecież już jest wiosna! — rzekł Olek, wyglądając przez otwarte okno sali jadalnej na rosnące w podwórzu kasztany. — Jest już wiosna, pączki lada chwila popękają, wiśnie w Niżpolu już na pewno kwitną, a pola są zielone i miękkie jak atłas. A my siedzimy w Warszawie; a to wszystko dlatego, że ja chodzę do szkoły. Bodajby piorun trzasnął tę szkołę! Marta, która właśnie nalewała dla kota mleko na spodek swej filiżanki, choć miała to surowo wzbronione, postawiła ów spodek pod stołem i rzekła ze smutkiem: — Na pewno jest teraz mnóstwo małych kurcząt i żółtych kaczuszek, jak przyjedziemy, już będą duże! — Wolałbym nie mieć jeszcze trzynastu lat. Uczyłbym się w domu i siedzielibyśmy jak dawniej cały rok w Niżpolu — dodał Olek z głęboką goryczą. — Głupi byłem, ciesząc się z tej szkoły, wielka pociecha być dorosłym i siedzieć całą wiosnę w mieście. A teraz w dodatku spóźnię się na łacinę — dodał, rzucając okiem na zegar. — Zresztą nic mnie to nie obchodzi, chciałbym, ażeby mnie wyrzucili. Przynajmniej wrócilibyśmy zaraz do Niżpola.
Availability:
Oddział dla dzieci
Brak informacji o dostępności: sygn. III (3 egz.)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again